LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE IM. POWSTAŃCÓW ŚLĄSKICH
W BIERUNIU

Patrycja Brzeskot, Inga Wadas, Adam Szwedor

Laureaci turniejów Lego Mindstorms, członkowie szkolnego koła robotyki pod kierunkiem mgr. Roberta Romantowskiego-Tomosza,

Opowiedzcie nam o swojej pasji
Jakkolwiek to brzmi, naszą pasją jest budowanie robotów z klocków Lego. Wielu za pierwszym razem myśli że nie ma w tym nic trudnego, każdy przecież się bawił klockami w dzieciństwie, jednak wbrew pozorom nie jest proste zbudowanie dobrego robota. Bywa, że trzeba poświęcić parę godzin, zbudować kilka robotów, aby być zadowolonym ze swojego dzieła. Zbudowanie robota to tylko połowa pracy, trzeba go jeszcze zaprogramować, co często okazuje się być dużo trudniejsze. Wymagana jest tutaj ciężka praca oraz wytrwałość w tym co się robi, ale my właśnie to lubimy.

Jakie były początki? Kiedy i w jaki sposób narodziła się ta pasja?
W pierwszej klasie, kiedy przyszliśmy do liceum, usłyszeliśmy o kółku, gdzie zajmują się budowaniem robotów. Zaciekawiło nas to, że są one budowane z klocków lego. Kilka razy przyszliśmy na zajęcia, gdzie zbudowaliśmy nasze pierwsze pojazdy. Okazało się że nie wychodzi nam to źle, dzięki czemu z coraz to większą ochotą przychodziliśmy na zajęcia. Na naszych pierwszych zawodach zajęliśmy 3 miejsce, co nas ogromnie zaskoczyło, ale również zmotywowało do dalszej pracy i rozwijania się w tej dziedzinie.



Czego wymaga od Was realizowanie Waszej pasji? Co musicie jej poświęcić?
Ta pasja przede wszystkim wymaga dużej ilości wolnego czasu. Trzeba poświęcać swoje wolne chwile, aby uczyć się nowych rzeczy, wymyślać nowe, lub, co zdarza się najczęściej, zastanawiać się co nie działa i dlaczego?

Co Wam daje Wasza pasja?
Nasze hobby daje nam przede wszystkim dużo zabawy i radości przez budowanie pojazdów i pisanie nowych programów. Dzięki niej poznaliśmy również nowych ludzi, z którymi każdy turniej oraz każdy wyjazd jest wyjątkowy.

Jakie sukcesy macie na swoim koncie?
W naszej przygodzie z robotami osiągnęliśmy bardzo dużo. Nieraz stawaliśmy na podium. Największym naszym sukcesem jest 2 miejsce w międzynarodowym turnieju w Opolu, gdzie zabrakło nam tylko 7 setnych sekundy do niepokonanej jak dotąd przez nas Politechniki Warszawskiej.


Opowiedzcie o jakimś wyjątkowym momencie.
Nie ma jednego szczególnego wydarzenia. Każde zawody maja w sobie coś szczególnego, emocje, ciekawi ludzie oraz rywalizacja sprawia że są one niepowtarzalne. Zawsze się świetnie na nich bawimy, żartujemy i denerwujemy, gdy nam coś nie wychodzi albo brakuje ułamków sekund do jakiegoś miejsca. Każda chwila, w której poświęcamy się naszemu hobby jest wyjątkowa.

Jakie są Wasze plany na przyszłość?
Nie wiadomo co przyniesie przyszłość, jednak chcemy kontynuować naukę w dziedzinie robotyki. Kto wie, może za parę lat już nie jako reprezentanci szkoły, ale prywatnie będziemy jeździć na tego typu zawody.

A marzenia?
Mimo wielu osiągnięć w tej dziedzinie, nigdy nie staliśmy na najwyższym podium. Nie nazwalibyśmy tego marzeniem, jednak jest to jedno z wielu naszych celi. Najtrudniejszym z nich jest zostanie finalistami w mistrzostwach świata, które odbywają się w Wiedniu. Wiemy, że nie będzie to łatwe, trzeba będzie poświęcić wiele czasu na przygotowania, jednak wszystko jest możliwe.

Czy zachęcałbyś innych do zajęcia się takim hobby? Dlaczego?
Te zajęcia dają wiele radości, jest naprawdę miło i z ogromną przyjemnością na nie uczęszczamy. Dodatkowo podczas wyjazdów na zawody mamy okazję zwiedzić różne miasta, takie jak Gdańsk czy Warszawa. Tworzymy zgraną grupę, dzięki czemu atmosfera zawsze jest wspaniała. Niestety są też minusy. Żeby coś osiągnąć, trzeba włożyć w to wiele pracy. Jeżeli ktoś nie traktuje tego poważnie, nie będzie czerpał z tego przyjemności i nie zostanie z robotami na dłużej.