LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE IM. POWSTAŃCÓW ŚLĄSKICH
W BIERUNIU

Łzom i przytulaniom nie było końca

Po 3 miesiącach rozłąki z ogromnym uśmiechem przywitałyśmy naszych przyjaciół z Gundelfingen, po krótkim umówieniu planu daliśmy naszym gościom trochę "oddechu". Późnym popołudniem całą grupą spotkaliśmy się w bieruńskiej pizzerii, gdzie ze smakiem zjedliśmy pyszną, domową pizzę.

Czwartkowy poranek rozpoczęliśmy przejażdżką windą, gdzie mogliśmy zobaczyć panoramę Katowic. Następnie dowiedzieliśmy się nieco o Muzeum Śląskim i wraz z partnerami zwiedziliśmy każde jego zakamarki.
Po naukowym poranku wpadliśmy w szał zakupów - każdy znalazł coś dla siebie a następnie obładowani zakupami wróciliśmy do domu.

Jedno z najpiękniejszych miast w Polsce, Kraków koniecznie musiało znaleźć się na naszym planie. Dzięki Panu Przewodnikowi przeszliśmy szlakiem żydowskiej kultury, wiary i obyczajów, następnie zjedliśmy wspólnie pyszne domowe lody, zachwyciliśmy się pięknem ołtarzem Wita Stwosza i usłyszeliśmy tradycyjny hejnał. Każdy z nas zabrał swojego partnera na pyszny obiad i na pełen atrakcji krakowski rynek.

Weekendy w rodzinach wykorzystaliśmy na dwa sposoby: W jeden dzień rozrywka jak np. jumpcity czy dom strachu a w drugi zwiedzanie Pszczyny, lody i spacery po parku.

W poniedziałek nasi przyjaciele odwiedzili starostwo powiatowe, gdzie zasiedli do obiadu wraz z ważnymi osobistościami regionu. Następnie wybrali się do Muzeum Auschwitz, gdzie każdy z nich miał okazję do osobistej refleksji i zobaczenia tego czego słowami nie da się wyrazić. Wtorkowe lekcje pokazały im jak wygląda rzeczywistość polskich szkół, daliśmy naszym przyjaciołom okazję do pokazania swoich umiejętności językowych i podzielenia się życiem w innym kraju. Nasza koleżanka Anna spotkała się z uczniami uczącymi się języka rosyjskiego i jako że częściowo jest Rosjanką, mogła porozmawiać z nimi w języku rosyjskim. Po południu goście zmierzyli się twarzą w twarz z burmistrzem, gdzie dowiedzieli się nieco więcej o Bieruniu.
Spotkanie pożegnalne upiększył wspólny taniec, pokaz lipduba i zdjęcia z wymiany. Już wtedy ciężko myślało nam się o rozstaniu i każdy z nas gdzieś na boku uronił łzę lub dwie.

Środowy poranek był dla nas niezwykle ciężki - ostatnie śniadanie, ostatni obiad. Z samego rana oprowadziliśmy naszych przyjaciół po Bieruniu i zjedliśmy wspólnie na pocieszenie pyszne babeczki.

Tego popołudnia przyszedł czas na powiedzenie "Do widzenia", odwieźliśmy gości pod szkołę, gdzie czekał na nich autobus do Niemiec. Łzom i przytulaniom nie było końca, niestety odjechali.

Chciałybyśmy ten tydzień zamknąć w słoiku i raz na jakiś czas otwierać i powtarzać, choć to niemożliwe, wierzymy mocno, że jeszcze się spotkamy. A więc do zobaczenia Przyjaciele, w naszych domach macie zawsze miejsce.  Dziękujemy naszym ukochanym Paniom Profesor Margol i Wyderce-Dyjecińskiej za ciekawy plan i wsparcie w ugoszczeniu niemieckich znajomych.  
      
Wymiana nie mogłaby się odbyć bez pomocy finansowej, którą udziela nam rok rocznie organizacja Polsko - Niemiecka Współpraca Młodzieży.