LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE IM. POWSTAŃCÓW ŚLĄSKICH
W BIERUNIU

3500 mil lądem i po wyspie

W kwietniu 2018 roku klasy pierwsze i drugie naszego Liceum Ogólnokształcącego im. Powstańców Śląskich w Bieruniu wyruszyły na wycieczkę
edukacyjno-krajoznawczą do Wielkiej Brytanii - Anglii i Szkocji.

Podróż, choć długa, minęła komfortowo i przyjemnie. Niezwykle ekscytującym momentem, którego większość z nas mogła doświadczyć po raz pierwszy, był przyjazd Eurotunelem.

Po dziewiętnastogodzinnej podróży dojechaliśmy do centrum Londynu, gdzie czekał na nas przewodnik. Z uśmiechami na ustach, zwiedzanie
rozpoczęliśmy od spaceru przez Hyde Park. Podążając szlakiem księżnej Diany, mieliśmy okazję zobaczyć Kensington Palace stojący pośrodku przepięknych ogrodów ensingtońskich. W trakcie spacerowania, naszej uwadze nie umknął ogromny Wellington Arch. Po zobaczeniu pałacu królewskiego Buckingham, obraliśmy kolejną trasę przez malowniczy St. James Park, skąd mogliśmy dotrzeć do National Gallery. Niesamowite arcydzieła zachwyciły nie tylko koneserów sztuki, i czas tam spędzony wydawał się być stanowczo za krótki. Zwieńczeniem całodniowego spaceru była przejażdżka London Eye - słynnym Londyńskim młynem, z którego podziwialiśmy jego panoramę.

Początek kolejnego dnia wyjazdu był wizytą w Muzeum Historii Naturalnej. Na własne oczy zobaczyliśmy różnorodne skamienieliny, wykopaliska i zabytki oraz dostarczyliśmy sobie wiedzy poprzez multimedialne atrakcje. Kolejnym punktem naszego zwiedzania była wizyta w muzeum figur woskowych Madame Tussaud. Później, miłośnicy Sherlocka Holmesa mieli krótką chwilę na obejrzenie miejsc, w których przebywał. Wieczorem czekał na nas tzw. London by night- czyli spacer Londyńskimi ulicami po zmroku, w czasie którego nie zapomnieliśmy wstąpić do China Town. Poznawanie dwóch obcych kultur jednocześnie było niesamowitym doznaniem.

Kolejnego dnia wyruszyliśmy do Cambridge - słynnego uniwersyteckiego miasta. Zwiedziliśmy tam kolegia kilku uniwersytetów i mogliśmy się poczuć jak prawdziwi studenci. Naszej uwadze nie umknęło szkockie bydło pasące się pośrodku ulic i budynków, co było dosyć komicznym widokiem. W tym samym dniu spacerowaliśmy również ulicami średniowiecznego Yorku i zwiedziliśmy gotycką katedrę York Minister, której wielkość zapierała dech w piersiach. Późnym wieczorem wyruszyliśmy do Edynburga.

Piątego dnia, jak na Szkocję przystało, obudził nas dźwięk dud. W niezwykle klimatycznej atmosferze podziwialiśmy szkocką stolicę, która zachwycała swoim obrazkowym urokiem. Przewodnik oprowadził nas po Royal Mile, gdzie zwiedziliśmy zamek wraz z katedrą. Ogromne wrażenie wywarł na nas również pomnik sir Waltera Scotta, szkockiego adwokata, powieściopisarza i poety.
Kolejnego dnia, miejscowi przewodnicy oprowadzili nas po urokliwym Glamis Castle, gdzie królewska rodzina do tej pory zasiada do obiadów. Miło również spędziliśmy czas w Pitlochry- typowym szkockim miasteczku, gdzie mieliśmy chwilę czasu na  popołudniową herbatę. Później, spacerem udaliśmy się do Fort William- miasta leżącego u stóp najwyższego szczytu Wielkiej Brytanii, skąd widoki były wręcz bajkowe.

Cały kolejny dzień był przejażdżką, przedzieloną spacerami, przez najbardziej malownicze doliny Szkocji. Widoki ani na chwilę nie pozwalały odetchnąć naszym aparatom. Niesamowite pejzaże Glencoe były idealnym wynagrodzeniem całodniowej jazdy autokarem. Siódmy dzień wycieczki rozpoczęliśmy od zwiedzania największego miasta Szkocji- Glasgow, gdzie miłośnicy fashion weeków mieli okazję zrobić
zakupy w typowych angielskich sklepach odzieżowych. W drodze powrotnej do Liverpoolu znaleźliśmy jeszcze chwilę by zatrzymać się w Lake District National Park, gdzie kwitnące żółte żonkile pobudziły wszystkich zmęczonych do życia.

Zwiedzanie Liverpoolu rozpoczęliśmy od spaceru śladami Beatelsów- weszliśmy  do pubów w których niegdyś przebywali i co najlepsze, mieliśmy możliwość posłuchania na żywo koncertu ich piosenek. Miłośnicy futbolu w tym dniu znaleźli tez coś dla siebie- zobaczyli z bliska jeden z największych Angielskich stadionów- Anfield Road. Nie zabrakło również części historycznej programu- zwiedzania katedry anglikańskiej i katolickiej, które przewodnik idealnie ze sobą zestawił, wskazując nam dzielące je różnice.

Ostatniego dnia, wróciliśmy do Londynu. Spacerem przez warownię Tower i Tower Bridge dotarliśmy z powrotem do dzielnicy Westminster, gdzie z bliska zobaczyliśmy ogromnego Big Bena, budynek Parlamentu i katedrę. Podróżując metrem widzieliśmy słynny Potterowski peron 9 i 3/4 oraz przejechaliśmy się doubledecker'em - piętrowym czerwonym autobusem. Ostatnie godziny w centrum Londynu przeznaczone były na tzw. shopping time, podczas którego wydaliśmy nasze ostatnie funty. Wczesnym wieczorem wyjechaliśmy do Polski.

Dzięki sprawnej jeździe wspaniałych kierowców, 11 kwietnia mogliśmy już ucałować nasze rodziny. Wycieczka, choć niezwykle męcząca, była
niezapomnianym przeżyciem. Dostarczyła nam wielu przygód, wrażeń i cennych informacji, które z pewnością wykorzystamy w przyszłości. Serdecznie dziękujemy naszym paniom nauczycielkom: Wiolecie Siodłok, Jolancie Saller oraz organizatorce - Agnieszce Wyderce-Dyjecińskiej za wspaniałą atmosferę i dwudziestoczterogodzinną opiekę podczas wspólnie spędzonych 10 dni.

Tekst: Karolina Zbylut
Foto: Agnieszka Wyderka-Dyjecińska